WOLONTARIAT ANNGELLSRUN

To właśnie dzięki pracy naszego WOLONATRIATU by ANNGELLSRUN nasze wspólne eventy są każdoroazowo przygotowywane w niesamowicie odpowiedzialny i profesjonalny sposób! Dziękujemy, że jesteście! Jesteście profesjonalistami!! 
KASIA SIECZKO

Kasia w pierwszym wyzwaniu AnngellsRun wizieła udział w   2018 r. Pokonała trasę stworzoną przez Rafała z obciążeniem 10 kg w postaci worka z piaskiem. I od tego momentu dosłownie pokochala wyzwania. Kasia uwielbia organizować eventy dla dzieci. Możecie spotkać ją w biurze
zawodów, ale również na trasie. Biegi organizowane dla najmłodszych mają moc, bowiem dają dzieciom szansę na wspaniałe wspomnienia. Podczas eventów KIDS w powietrzu dosłownie unosi się wspaniała energia.Daje to pewnośc siebie i uczucie możliwości osiągania więcej w życiu i zabawę. Kasia zajmuje się także działaniami związanymi w Wolontariatem. Stanowi bardzo ważny element ekipy Wolontariatu. Jej pozytywna energia oraz szczerość i uśmiech stanowią nieodzowny element
każdego eventu!


Robert Bartnik „POGROMCA”

Robert, jako doświadczony uczestnik rynku OCR współtworzy bardzo dobrze znany w kraju oleśnicki POGROM Wichra. Od 2017 r. dość regularnie zjawia się na naszych treningach oraz biegach. Uwielbiam dostać potężny wycisk, a jeśli do tego dołoży się odpowiedni ciężar w postaci trylinki, opony, kawałka drewna i to wszystko połączy się z błotem lub porodówką, to jest wniebowzięty. Nie bez znaczenia ma dodatkową ksywkę „dr Porodówka”, bowiem występuje także jako ich tester. Na naszych eventach właśnie tam możecie go spotkać. Specjalista od pokonywania dziesiątek metrów pod drutami kolczastymi oraz oponami. Warto dodać, iż Robert, który jako współorganizator i POGROMU Wichra i treningów przygotowujących do tego biegu w bagnach oleśnickich, posiada wieloletnie doświadczenie w tworzeniu eventów sportowych OCR. Dodatkowo jest podziwiany za determinację oraz konsekwencję w zapraszaniu wice szefa AnngellsRun na oleśnickie błotne fantazje z ciężarami. Warto dodać, iż jak na razie skutecznie udaje się odmawiać udziału w tym szaleństwie, ale vice imperator AnngellsRun nie ma już wymówek…

Anna Bartnik

Ania jest miłośniczką sportu ekstremalnego,
jakim są biegi przeszkodowe. Również wspomaga Roberta przy organizacji kolejnych edycji POGROMU Wichra. U nas Anię spotkanie na mecie, gdzie z szerokim uśmiechem gratuluje każdemu uczestnikowi dotarcia do linii mety     oraz wręcza zasłużony medal. Strefa mety to bezpośredni kontakt z uczestnikami, to oprócz medalu także pamiątkowe zdjęcie, sportowy uścisk, gratulacje oraz krótka rozmowa z każdym z Was. Za to wszystko
możecie podziękować właśnie Ani.


Artur Morawski ARTURRO

Moja przygoda z Angellsrun rozpoczęła się kiedy to wziąłem
udział w Sylwestrowym Biegu z Przeszkodami w 2016 r., bardzo mi się spodobało i od tamtego czasu działam wspólnie z Teamem. Od tego moementu aż do chwili obecniej trwa niekończąca się przygoda. W roku 2017 r. postanowiłem zrobić Weterana w Runmageddon - pobiegłem na wszystkich dystansach - Weteran był MÓJ. Z okazji swoich 50 urodzin ukończyłem Pogrom Wichra, to było przeżycie którego nigdy nie zapomnę...
Możliwość wspólnych treningów z Ekipą Anngellsrun, przygotowywanie tras biegowych oraz budowanie przeszkód daje mi dużo satysfakcji i siły w życiu codziennym. Spełniam się również trenując od kilku lat trójbój siłowy.
Wszystkie te doświadczenia jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu że jest to moja droga; kiedy mogę komuś pomóc na trasie i z wyczerpania padać na pysk w błoto, powtarzając sobie moje motto: WALCZ I NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ.
Artura spotkacie podczas naszych eventów w okolicach mety, czyli na odcinku najbardziej wymagającym pod względem przeszkód. Każdemu pomaga w chwilach słabości podając pomocną dłoń. Mistrz selfie z eventów, to właśnie z nim z pewnością macie wiele fotek umazani błotem. 
Sławek Sieczko

Moja przygoda z ANNGELLSRUN zaczeła się w 2018r. bowiem, wtedy wziąłem udział w pierwszym wyzwaniu Rafała Lasoty.Biegłem z około 10-15 kg workiem piasku przez parę kilometrów.Na początku myślałem, że nie dam rady, jednak motywowało mnie to, że na samym końcu czekała mnie kąpiel w zimny jeziorze i musze przyznać ,że cały ten wysiłek był tego wart.
Po tym biegu pokochałem biegi wytrzymałościowe jak i ludzi z którymi biegłem.Biegi wytrzymałościowe zbliżają do siebie ludzi,iść w grupie z ludźmi którzy czekają na ciebie, a  jak nie dajesz rady,pomagają Ci,uśmiechają się do ciebie i motywują, kiedy ty już dawno się poddałeś. Jest to niesamowite przeżycie, którego nie da się dokładnie opisać słowami. Dzięki właśnie ekipie Anngellsrun pokonywałem swoje słabości i wszystkie przeszkody, a nigdy nie było to proste z moją wagą ciała 60 kg, jednak okazało się, że nie liczy się w biegach (OCR)
wytrzymałościowych masa tylko wytrwałość w dojściu do celu oraz to, aby nigdy się nie
poddawać.Aktualnie pomagam przy różnych eventach, ustawiać przeszkody i motywować
ludzi na naszych trasach.Uwielbiam pracę podczas przygotowań eventów.
Sławek bezposednie kontakty z uczestnikami eventów.