15.10.2016 - III BIEG TRENINGOWY Z PRZESZKODAMI - LAS SOŁTYSOWICKI

W pogodną sobotę (15.10.2016) tuż po godzinie 11, odbył się III Bieg Treningowy z Przeszkodami, zorganizowany przez naszego Rafał Walles Lasota, który kocha to co robi, bo robi to dla Was. To jego PASJA, którą próbuje Was zarazić. Nie są to biegi polegające na rywalizacji, czy konkurowaniu z innymi. Chodzi w nich przede wszystkim o to, byśmy poczuli się dziećmi w świecie dorosłych. Abyśmy mogli na wzajem, w trakcie tego biegu, uczyć się WSPÓŁPRACY, POMOCY, MOTYWOWANIA słabszych, wzajemnego wspierania się w momentach krytycznych. Pokazujemy Wam, jak w przyjemny sposób można wspólnie spędzić dzień. 

RAZ W MIESIĄCU BYĆ MEGA SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM, INACZEJ PATRZĄCYM NA ŚWIAT, NIE TYLKO OCZAMI, ALE TEŻ MYŚLAMI, KTÓRE W TRAKCIE I PO TAKIM BIEGU SIĘ ZMIENIAJĄ. A KIEDY TO NASTĘPUJE, ZMIENIA SIĘ NASZ ŚWIAT. NA LEPSZY!!!

Dzisiejszy bieg treningowy w Lesie Sołtysowickim był mega mocny, choć pętla liczyła sobie zaledwie 3.2km. Wystarczająco jednak, by na trasie kilku wariatów się porzygało. Biegliśmy przez las, kanał wodny o długości ok. 30 metrów. Były opony, bagna. Jak zawsze trochę kochanego smrodku i brudku.

Najmocniejszym odcinkiem był ten nieopodal Widawy. Jedna pętelka o długości 500 metrów z drewnianymi balami, dawała solidnie w kość. Potem murek i  kolejna pętelka, tym razem z workiem wypełnionym piaskiem. Następnie, żeby było ciekawiej, od razu po tym, wbiegalismy w kanał - mocno bagienny - w którym trudno było się poruszać. Tak zasysało! Dalej, na dobicie, spacer z pieskiem przez 400 metrów. Spore chaszcze zrobił kompletną robotę. Patrząc na Was mieliśmy mega rogale na twarzach. Z waszych ust, najczęściej w stronę WALLES'A, padały słowa "NIENAWIDZĘ CIĘ!" On oczywiście bardzo na to liczył. A to jeszcze nie koniec. Na uczestników czekała jeszcze dosyć wysoka i śliska ścianka, po której było wyniszczające błoto. I znowu zasysanie! Przed metą trzeba było jeszcze jeden, ostatni już raz, zaliczyć czołganie i w bonusie przerzucić 150 kilogramową oponę. Bułka z masłem!

MUSI BYĆ CIĘŻKO I NIE MOŻNA SIĘ OBEJŚĆ BEZ MOMENTU KRYTYCZNEGO!!!

Daliśćie radę wszyscy i jesteśmy z Was dumni. Wielu debiutowało tego dnia w takiego typu zawodach. Rafał uwielbia wyniszczać ludzi na trasie, tak samo, jak sam siebie wyniszcza na biegach, czy treningach. Możemy obiecać, że będziecie na niego narzekać! Ale pamiętajcie, w tej sytuacji, to miód na Jego serce! :)

KANAŁ - REŻYSERIA: ANDRZEJ WAJDA... TFUU... MACIEJ FRYDRYCH